czwartek, 20 września 2007

Powrócicho ;-)

Powróciłem więc, po dość długiej przerwie. Ostatnio nawaliło się sporo obowiązków, ale odwiedziłem żonę w tym tygodniu, więc jestem pełen entuzjazmu niczym ptaszek wiosenny ;-))

Złota jesień się zaczyna. Na dworze raz zimno, raz ciepło- nie mam pojęcia co wkładać na siebie, gdy wychodzę rano z domu. Jeśli jesteśmy już przy porach roku, to jesień chyba jest jedną z moich znienawidzonych, z racji ciągłych wahań temperatury. Jednego dnia ubieram skórzaną kurtkę i polarowy szal, gdy okazuje się, że jest ciepło, a drugiego dnia wychodzę na samej bluzie, gdy po przekroczeniu progu klatki schodowej okazuje się, że są 3 stopnie :-/ Jestem paskudnie zakatarzony, gardło mam niczym piłka tenisowa, a kości strzykają mi jak emerytowanemu starcowi ;-)))

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Kuba, zanim ja doszłam do tego, jak wejść na tą stronkę, to mi chyba godzina zeszła, hahaha.
Gadałam z Jeleniem i nie dał mi wolnego. A ja chcę do Gdańska pojechać na tą delegację :(
A tak właściwie co u Ciebie? Ja właściwie się do weseliska przygotowuje, mam mnóstwo spraw na główce :)

Buziaki Aneta Ch. :)

Winnie_The_Poo pisze...

Wow, dzięki że wpadłaś :-)

Tego smsa to się nie spodziewałem, byłem pewien, że Iwona pisała :-)

U mnie też wszystko ok, w pracy zapierdziel mamy, ale przynajmniej mam pewność, że póki co roboty nie stracę :-)

A co do Gdańska, to ja mogę jechać z Tobą, bo w sumie przyszły weekend mam wolny :-) Tylko zadzwoń do mnie na stary numer, bo nowy telefon coś mi zaszwankował i ładowarka go "nie widzi" :-(

A co do weselicha, to już wiecie gdzie dokładnie pojedziecie potem? Planujecie już jakąś miejscówkę godową? ;-)))

Pozdrawiam z niedalekiej Rumii- pozdrów Da- niela! ;-)

Winnie_The_Poo pisze...

Ja pierdykam! Znów mi się godzina popieprzyła :-/

Anonimowy pisze...

Powaga pojedziesz ze mna? Jezu, z nieba mi spadłes :) Ja to od rana też zapieprzam, jeszcze dzisiaj mam dyżur, a potem spadam na kolację do przyszłych teściow ;) Jak bede Ci pisała jakieś komentarze, to Ci puszcze esa, oczki? :)To się trzymaj cieplo, ja spadam narazie, bo mi w brzuszku burczy. Ciekawe, co tam znów mama Sylwia zagoci ;)

Buziaki Aneta Ch. :)

Winnie_The_Poo pisze...

Jasne, puszczaj kiedy chcesz :-)

A pewno, że z Tobą pojadę, co mi tam :-) Ostatnio nawet sobie przegląd zrobiłem, tralala i autko w pełni sił.

Zresztą z mą lubą planujemy zakup jakiegoś nowego czterokołowego przyjaciela :-)) Golfik już troszku od się jest ;-))

A Ty co mi piszesz Aneta Chy, co? Ty już niedługo będziesz Aneta My! ;-D

Anonimowy pisze...

To Ty nie wiesz, że ja od podstawowki sie tak podpisuje? ;) Ja pierdole! Jak sobie pomyśle, że niedlugo bede pania M. to mi się w brzuchu przelewa :) Dzwonilam do Ciebie, ale nie odebrałeś. Pewnie w robocie byłeś, co?

Buziaki Aneta Ch. niedługo Aneta M. ;)